Dwujęzyczne rodziny w polskiej misji
W Niemczech mieszka bardzo wielu ludzi z polskimi korzeniami, a w wielu miastach, od Hamburga i Berlina po Monachium i Kolonię, działają polskie duszpasterstwa i polskojęzyczne zbory. Na mszy po polsku coraz częściej siedzą osoby, dla których niemiecki jest pierwszym językiem. To dzieci i wnuki tych, którzy przyjechali w latach osiemdziesiątych albo po 2004 roku, oraz niemieccy mężowie i żony.
Dla nich polska msza bywa trudna. Znają modlitwy na pamięć, ale kazania nie rozumieją w pełni. Niektórzy przestają przychodzić i chodzą do niemieckiej parafii, inni przychodzą z poczucia obowiązku. Tłumaczenie na niemiecki pozwala całej rodzinie zostać razem na tym samym nabożeństwie.
Polska parafia, niemieccy goście
Niemiecki przydaje się także w Polsce. Wiele parafii na Śląsku, Pomorzu czy Warmii i Mazurach ma kontakty z parafiami partnerskimi w Niemczech, a latem przyjeżdżają niemieccy goście, także ci, którzy szukają śladów swoich rodzin. Na uroczystości z udziałem gości z parafii partnerskiej można włączyć niemiecki na jedno nabożeństwo i nie trzeba szukać tłumacza.
Kazanie jak zwykle, tłumaczenie w słuchawce
- 01Przed nabożeństwem
Kod QR wyświetlony na ekranie lub wydrukowany przy wejściu. Krótka zapowiedź po niemiecku: „Übersetzung der Predigt: QR-Code scannen”.
- 02Wybór języka
Słuchacz otwiera stronę w przeglądarce telefonu i wybiera Deutsch. Bez konta i bez instalacji.
- 03W trakcie
W słuchawkach słychać kazanie po niemiecku kilka sekund za kapłanem lub pastorem. Napisy biegną na ekranie, a kto chce, może włączyć obok polski oryginał.
Gdy mówca zmienia się na niemiecki
W misjach polskich często czyta się ogłoszenia diecezji po niemiecku albo gość z niemieckiej parafii mówi kilka słów. Akustyk przełącza wtedy język mówcy na niemiecki jednym dotknięciem, a słuchacze, którzy wybrali polski, słyszą tłumaczenie na polski. Każdy zostaje przy swoim języku, niezależnie od tego, kto akurat mówi. Więcej w opisie zastosowania gość kaznodzieja.
Śluby, chrzty i pogrzeby w rodzinach mieszanych
Największą różnicę widać przy uroczystościach. Na ślubie w polskiej misji w Dortmundzie połowa gości to rodzina panny młodej z Polski, a druga połowa to niemieccy przyjaciele pana młodego. Na pogrzebie babci przychodzą jej niemieccy sąsiedzi. Zamiast drukować kazanie w dwóch językach albo prosić księdza o mówienie na zmianę, wystarczy kod QR na kartce przy wejściu. Polska część rodziny słucha jak zwykle, a niemiecka w słuchawkach albo z napisami. Kredyty zużywają się tylko wtedy, gdy ktoś słucha, więc na pojedynczą uroczystość wystarcza dodatkowy pakiet kredytów, który nie wygasa.
Austria i Szwajcaria
Tak samo działa to w polskich duszpasterstwach w Wiedniu, Linzu czy Zurychu. Tłumaczenie jest na standardowy niemiecki, a nie na dialekt, ale właśnie taki niemiecki dzieci znają ze szkoły. Słuchacze, którzy wolą czytać, mogą wyłączyć dźwięk i śledzić same napisy.
Uczciwie o ograniczeniach
Tłumaczenie dobrze oddaje sens kazania, czytań i ogłoszeń. Najtrudniejsze są imiona, nazwy miejsc i rzadkie pojęcia teologiczne. ChurchTranslate zna imiona biblijne i terminy kościelne i poprawia znane terminy w napisach, ale nie jest bezbłędny. Śpiew rozpoznawany jest gorzej niż mowa. Przy ślubie czy pogrzebie z niemiecką rodziną warto zastanowić się, czy nie zaprosić dodatkowo tłumacza, zwłaszcza na rozmowy przed i po uroczystości. Zobacz porównanie tłumacz czy tłumaczenie AI.
Ile to kosztuje
Msza trwająca 75 minut, tłumaczona na niemiecki, zużywa 75 kredytów, niezależnie od liczby słuchaczy. Przy czterech niedzielach to 300 kredytów miesięcznie, czyli plan Lite: 480 kredytów za 65 euro. Jeśli chcecie dodać angielski dla gości z innych krajów, wystarczy plan Duo za 100 euro miesięcznie. Szczegóły w cenniku.