Problem z tłumaczeniem konsekutywnym
W wielu polskich zborach gość mówi jedno zdanie, a tłumacz stojący obok powtarza je po polsku. To sprawdzone rozwiązanie, ale ma swoją cenę. Czterdzieści minut treści zamienia się w ponad godzinę. Mówca traci rytm, dowcipy i puenty tracą siłę, a tłumacz, często wolontariusz ze wspólnoty, jest pod dużą presją. Dobrego tłumacza, który zna też słownictwo biblijne, nie zawsze da się znaleźć na każdą datę.
Z tłumaczeniem symultanicznym przez aplikację gość mówi w swoim tempie, bez przerw. Słuchacze słyszą polskie tłumaczenie na telefonie z opóźnieniem kilku sekund i widzą polskie napisy. Kazanie trwa tyle, ile miało trwać.
Jedno dotknięcie, by zmienić język mówcy
Zwykle nabożeństwo wygląda tak: powitanie i ogłoszenia po polsku, uwielbienie, a potem kazanie gościa po angielsku. Akustyk ustawia w studiu nadawczym język mówcy na polski, a gdy gość wchodzi na podium, jednym dotknięciem przełącza go na angielski. Po kazaniu przełącza z powrotem. Język wybrany przez słuchaczy się nie zmienia: kto wybrał polski, nadal słyszy polski, niezależnie od tego, kto akurat mówi.
Dzięki temu ten sam system obsługuje też sytuację odwrotną. Polski misjonarz, który głosi w zaprzyjaźnionym kościele w Holandii lub w Norwegii, mówi po polsku, a miejscowi słuchają po niderlandzku lub norwesku.
Kiedy to się sprawdza
- Kazanie gościa podczas zwykłego nabożeństwa. Bez dodatkowego sprzętu i bez przygotowania tłumacza.
- Konferencje i dni skupienia. Kilku mówców w różnych językach, a słuchacze w jednej sali, każdy w swoim języku.
- Wizyty z kościołów partnerskich. Gdy goście z zagranicy przyjeżdżają na nabożeństwo, mogą słuchać polskiego kazania po angielsku czy niemiecku.
- Nagła zmiana programu. Gdy tłumacz się rozchoruje, aplikacja może go zastąpić bez przygotowań.
Przygotowanie z mówcą
Tłumaczenie AI dobrze radzi sobie z wyraźną, spokojną mową. Warto przed nabożeństwem porozmawiać z gościem o kilku rzeczach. Niech mówi do mikrofonu i nie odchodzi od niego za daleko. Niech zaznacza, kiedy cytuje Pismo, na przykład podając księgę i rozdział. Nazwiska, nazwy miejsc i rzadkie terminy teologiczne są najtrudniejsze, więc dobrze, jeśli mówca raz je wyraźnie wymówi. ChurchTranslate pamięta o imionach biblijnych i terminach kościelnych i poprawia znane terminy w napisach, ale to nie jest system bezbłędny.
Jeśli mówca opowiada dowcipy lub gra słów, część z nich zginie w tłumaczeniu. Tak jest też u ludzkiego tłumacza, choć dobry tłumacz potrafi czasem coś uratować.
Plan dla akustyka
- 01Dzień wcześniej
Upewnijcie się, że gość mówi w jednym z 11 obsługiwanych języków i że w ustawieniach są zaznaczone języki dla słuchaczy, na przykład polski i ukraiński.
- 02Próba dźwięku
Sprawdźcie wskaźnik poziomu wejścia w studiu nadawczym, gdy gość mówi do swojego mikrofonu. W razie potrzeby użyjcie wzmocnienia.
- 03Podczas nabożeństwa
Przełączcie język mówcy, gdy gość zaczyna mówić, i z powrotem, gdy kończy. Przy dłuższej muzyce możecie użyć przycisku pauzy: wtedy nic nie jest tłumaczone i nie zużywa kredytów.
- 04Po nabożeństwie
Transkrypcja nabożeństwa trafia do archiwum kościoła. Możecie poprawić w niej błędy, zanim udostępnicie ją dalej.
Zapowiedź z ambony
Na początku nabożeństwa warto w kilku zdaniach wyjaśnić, jak działa tłumaczenie: gdzie jest kod QR, że wystarczy przeglądarka w telefonie i że najlepiej słuchać przez słuchawkę douszną, by nie przeszkadzać sąsiadom. Dobrze też poprosić o wyciszenie dzwonków, ale nie o wyłączenie telefonów, bo przecież to na nich słuchacze będą śledzić kazanie. Kod QR może wisieć na rzutniku także w trakcie kazania, dla spóźnionych.
A co z tłumaczem obok mówcy?
Nie zawsze trzeba z niego rezygnować. Przy ważnych wydarzeniach, na przykład ordynacji, ślubie z gośćmi z zagranicy albo spotkaniu, gdzie każde słowo ma znaczenie, żywy tłumacz nadal może być najlepszym wyborem. Tłumacz widzi salę, wie, co jest ważne, i potrafi oddać emocje. Uczciwe zestawienie mocnych i słabych stron obu rozwiązań znajdziesz w porównaniu tłumacz czy tłumaczenie AI.
Koszt jednego kazania gościa
Kazanie trwające 45 minut, tłumaczone na polski, to 45 kredytów. Jeśli tłumaczycie całe nabożeństwo trwające dwie godziny na polski i ukraiński, to najwyżej 240 kredytów. Kto zaprasza gości tylko kilka razy w roku, może zamiast planu miesięcznego dokupić pakiet kredytów: 300 kredytów za 50 euro, które nie wygasają. Zobacz poradnik o kosztach.